Za mną kolejny, drugi maraton. Tym razem 52 Maraton Dębno. www.strava.com/activities/2... 18.10.2026 o 10 rano wystartowaliśmy. Pogoda dopisała, rano w aucie pokazywało 11 stopni. Nie było słońca, ale nie padało, więc git. Zdrowie też - żadnej kontuzji czy choroby podczas przygotowań.
Marek Hernik
No ale tam było 2x więcej przewyższenia, w nocy, miesiąc po złamaniu palca. Wydaje mi się, że jest szansa na poprawę. Wyniki: wyniki.datasport.pl/results6264/...
Za mną kolejny, drugi maraton. Tym razem 52 Maraton Dębno. www.strava.com/activities/2... 18.10.2026 o 10 rano wystartowaliśmy. Pogoda dopisała, rano w aucie pokazywało 11 stopni. Nie było słońca, ale nie padało, więc git. Zdrowie też - żadnej kontuzji czy choroby podczas przygotowań.
Za mną kolejny, drugi maraton. Tym razem 52 Maraton Dębno. www.strava.com/activities/2... 18.10.2026 o 10 rano wystartowaliśmy. Pogoda dopisała, rano w aucie pokazywało 11 stopni. Nie było słońca, ale nie padało, więc git. Zdrowie też - żadnej kontuzji czy choroby podczas przygotowań.
Małe podsumowanie mojego pierwszego triatlonu. Dystans olimpijski, czyli 1.5km 🏊, 40km 🚴♂️, 10km 🏃. Triatlon z cyklu [StoneTriRun](stonetrirun.pl/imprezy/tri-...) 23.08.2026 w Lubkowie. Rano było rześko - 16°C i dość mocno wiało. To przełożyło się na dość sporą falę w jeziorze Żarnowieckim.
www.strava.com/activities/19863058784 Po 1h11m36s pedałowania w deszczu przyszedł czas na bieganie. Ulewa na całego. To, że nie przykryłem butów nie miało znaczenia - i tak by zmokły. Zacząłem trochę za szybko, bo z tempem ~4:45, co było nie do utrzymania raczej z uwagi na tętno 160+.
Ostatecznie udało się dobiec w czasie 49:40 (tempo 5:06). Ostatecznie zająłem miejsce 23 w Open (kat. M40: 7) elektronicznezapisy.pl/event/14409/... Jeszcze sił musiało starczyć na powrót autem do Szczecina.
Małe podsumowanie mojego pierwszego triatlonu. Dystans olimpijski, czyli 1.5km 🏊, 40km 🚴♂️, 10km 🏃. Triatlon z cyklu [StoneTriRun](stonetrirun.pl/imprezy/tri-...) 23.08.2026 w Lubkowie. Rano było rześko - 16°C i dość mocno wiało. To przełożyło się na dość sporą falę w jeziorze Żarnowieckim.
www.strava.com/activities/1... 40:23 minut w wodzie dało całkiem niezłe tempo: 2:44/100m, jak na moje umiejętności. Po wyjściu z wody, wysuszeniu stóp i założeniu suchych skarpetek i butów wsiadłem na rower - bez pośpiechu - nie przyjechałem tu żeby wygrać, tylko spróbować swoich sił.
www.strava.com/activities/1... Chwilę po starcie zaczęło padać, a potem padało coraz mocniej. Prognozy mówiły co innego - miało być słonecznie. Myślałem tylko o tym, żeby się nie poślizgnąć na 40km trasie z 6cioma nawrotkami o 180 stopni i o tym czemu nie przykryłem butów do biegania.
Marek Hernik reposted
Marek Hernik reposted
Marek Hernik reposted
Dla tych, którzy dziś w Monachium wybierają hańbę @munsecconf.bsky.social
You are up to date.